Kultura   »   Książki   »   Nareszcie idzie zima. Co czytamy?

Książki

rss

Nareszcie idzie zima. Co czytamy?

2014.01.21//  D. Jędrzejewska
Prognozy pogody są bezlitosne. Mimo że zima była do tej pory dla nas nad wyraz łagodna, teraz powraca. Tak przynajmniej twierdzą meteorologowie, zapowiadając mrozy i śniegi. Koniec ze styczniowymi wycieczkami rowerowymi czy spacerami bez czapki. Czas się zabunkrować w domu. Najlepszym sposobem na spędzanie zimnych i ciemnych wieczorów wciąż pozostaje kultura. Filmy, książki, skutecznie umilają niemiłosiernie ciągnący się czas oraz złagadzają nasze marzenia o lecie. Mamy dla was zestaw kilku książek do czytania w zimę. Może on
inspirować na różne sposoby i tak też przygotować czytelnika na nadchodzącą wiosnę.
Robert Galbraith (J.K. Rowling), Wołanie kukułki
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?

Zacznijmy od pozycji dość świeżej na rynku. Oto mamy przed sobą kryminał debiutanta (za taki uchodził na samym początku), a tak naprawdę książkę wyjadaczki w dziedzinie literatury, J.K. Rowling. Matka „Harry’ego Pottera” zrobiła to już po raz drugi – znowu napisała książkę dla dorosłych. „Trafny wybór” wydany nieco wcześniej przyniósł dobre opinie krytyków i zaskarbił sobie serca zwykłych czytelników. „Wołanie kukułki” autorka postanowiła wydać pod pseudonimem, by w ten sposób się sprawdzić, jednak szybko odkryto tę mistyfikację. Recenzje znowu posypały się świetne, wciąż chwali się talent do opowiadania pisarki, a także nieprzeciętny zmysł obserwacji. Książka okaże się świetną propozycję na zimowe wieczory nie tylko dla tych, którzy niejedną zimę spędzili, czytając „Harry’ego Pottera”.
Wojciech Kuczok, Obscenariusz
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?

Kiedy męski pisarz wypuszcza na rynek książkę określaną mianem „erotycznego zbioru opowiadań”, wiedz, że coś się dzieje. Kuczok to bowiem nie kolejna pisząca natchnione powieści dla kobiet czterdziestolatka, ani też typowo babski pisarz. To świetny polski autor, który już nie raz częstował nas okrutną wizją rzeczywistości (popatrz „Gnój”) lub komediową prozą w męskim klimacie, o górach i piłce nożnej („Spiski. Przygody tatrzańskie”). Wydawca książkę Kuczoka reklamuje w ten sposób: „W swojej nowej książce przygląda się życiu erotycznemu śląskich celebrytów, dawnych i dzisiejszych, a także sławnym ludziom, którzy przyjeżdżali na Śląsk, by zabawić się bez żadnych zahamowań.” Chłodna zima wydaje się całkiem słuszna do czytania pikantnych historii z męskiej perspektywy.
Jerzy Pilch, Pod mocnym aniołem
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?

Do kin właśnie weszła adaptacja „Pod mocnym aniołem” wyreżyserowana przez Wojciecha Smarzowskiego, znanego z kina naprawdę bolesnego, ukazującego Polaków w bardzo niewesołych barwach, trafiającego w czułe punkty. Nie inaczej jest z jego najnowszym filmem, szczególnie że rzecz tyczy się bardzo niewygodnej choroby narodowej, do której mało kto chce się przyznać – alkoholizmu. Wnikliwe spojrzenie Pilcha i brutalna „inscenizacja” Smarzowskiego to mieszanka wyjątkowo mocna. Warto przed seansem (albo tuż po) sięgnąć po literacki pierwowzór. Ten można konsumować w czasie, poddawać się smutnej refleksji i robić rachunek sumienia. To trochę łagodniejsze niż zderzenie podczas jednego seansu w kinie.
Haruki Murakami, 1Q84
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?

A może zima to czas na trylogię? Szczególnie taką z gatunku świetnie się czytających. Haruki Murakami to obecnie najpopularniejszy pisarz japoński na świecie. Jedna z tych postaci literatury, które mają zagorzałych psychofanów, pochłaniających wszystko, co wyszło spod pióra pisarza. Nic dziwnego. Murakami pisze lekko, swobodnie, czyta się to bez żadnych przeszkód, ciesząc się miodnością języka. Jego proza ma też w sobie coś oryginalnego, enigmatycznego, co dodaje przyjemności lektury. Jakiś czas temu Murakami wypuścił na rynek trylogię. Pozycja ta zapełni fajnymi wizjami niejeden nieciekawy, zimowy wieczór.
Zbigniew Lew-Starowicz, Pan od seksu
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?

Znowu wracamy do erotyki. Jednak nie w dosłownym tego słowa znaczeniu. Właśnie na księgarnianych półkach pojawiła się książka najsłynniejszego seksuologa w naszym kraju – Zbigniewa Lwa Starowicza. Tym razem specjalista od wszystkich seksualnych tajemnic opowiada o swoim życiu. A było to życie niezwykle barwne, nie tylko z perspektywy uprawianego zawodu (choć oczywiście anegdot i faktów na ten temat również tu nie zabraknie), ale i negatywnych relacjach bohatera z Kościołem oraz jego barwnych relacji z kobietami.
Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Artemis Fowl - klip z planu



Wpisz kod


Aby komentować pod stałym nickiem - lub zarejestruj.
Komentarze do:
Nareszcie idzie zima. Co czytamy?

Newsletter

Newsletter

W dziale Gry

W dziale Lifestyle

  • Święta to czas prezentów. Jeśli mamy w domu fana sportu, nie tylko piłki, to warto pomyśleć o...

W dziale High-Tech

W dziale Extreme

W dziale Biznes, Finanse, Prawo

W dziale Sport

W dziale Motoryzacja



Do góry  //  Kultura   »   Książki   »   Nareszcie idzie zima. Co czytamy?