Kultura   »   Książki   »   Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości

Książki

rss

Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości

2013.06.18//  D. Jędrzejewska
Pisarz też człowiek i w internecie posiedzieć lubi. I choć nam, czytelnikom, może się wydawać, że pisarze z reguły są outsiderami, którzy siedzą jedynie z nosem w książkach, a nie w sieci – to jednak nieprawda. Ci bowiem coraz chętniej bywają w sieci, zakładają swoje konta na Twitterze, są aktywni na Facebooku, wchodzą w integrację z fanami, z entuzjazmem rozmawiają z nimi o swoich książkach i pomysłach. W ten sposób skracają dystans, który niegdyś wydawał się nie do pokonania – dystans między artystą, a przeciętnym człowiekiem. Są wśród pisarzy nawet celebryci, którzy w sieci czują się jak ryba w wodzie. Nie jest to obce zjawisko także w Polsce - z powodzeniem blogują, postują, angażują społeczność takie postacie literatury, jak Jakub Ćwiek czy Łukasz Orbitowski. Dobrze w odmętach sieci radzą sobie również wydawnictwa.
Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości
Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości
Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości

Internetowym literackim „guru” na świecie już od dłuższego czasu jest Neil Gaiman. Popularny pisarz, scenarzysta i twórca komiksów tak bardzo wsiąknął w sieć, że wydało mu się to nawet niezdrowe. Dlatego postanowił zorganizować sobie mały odwyk od internetu, co ogłosił w wywiadzie dla „The Guardian”. Według jego zapowiedzi już od stycznia 2014 roku nie będzie aktywny w mediach społecznościowych, a wszystko po to, by mocniej skoncentrować się na codziennej pracy i wymyślaniu nowych rzeczy. „Chcę zobaczyć co się stanie, kiedy wezmę sobie trochę wolnego” – powiedział, dodając równocześnie, że staje się od Twittera i telefonów uzależniony.
Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości
Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości
Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości

Neil Gaiman w internecie istnieje na różne sposoby. Już od 2001 roku prowadzi własnego bloga, który cieszy się ogromną popularnością. Obecnie regularnie zagląda tu aż 1,5 miliona czytelników. To także aktywny „facebookowicz” („lubi go” aż pół miliona osób) i „ćwierkacz” (na Twitterze powsiada 1,8 miliona obserwujących). Nie obcy jest mu również Tumblr. Pisarz nie ukrywa, że rozmowa z ludźmi, fanami, stanowi dla niego dużą frajdę. To ma swoje zalety – popularność się zwiększa, a czytelnicy pomagają mu w uzyskaniu pewnych informacji przy pisaniu książek - jednak hobby to nie jest pozbawione wad – Gaiman przyznaje, że bez wchodzenia na Twittera swoją ostatnią książkę napisałby dwa razy szybciej. Media społecznościowe absorbują bowiem jego każdą wolną chwilę, co zresztą zbliża go do nas, przeciętnych użytkowników internetu. Tymczasem, by móc naprawdę efektywnie pracować, należy się porządnie zanudzić – tak przynajmniej twierdzi pisarz.
Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości
Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości
Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości

To wtedy ponoć przychodzą najlepsze pomysły do głowy, a ochoto do pracy się zwiększa. Facebook czy Twitter oddalają natomiast nudę – cały czas dają nam coś do zrobienia, zajrzenie na profil czy skomentowanie jakiegoś posta. To właśnie z tych powodów Gaiman chce teraz swoją internetową działalność ograniczyć. Nie podjął jeszcze decyzji, czy całkowicie zniknie z sieci, czy będzie tu zamieszczał materiały jedynie sporadycznie. Być może zaangażuje kogoś, by poprowadził jego profile i bloga (niegdyś dla Gaimana administrowała jego córka). Z jednej strony to druzgocąca wiadomość dla internetowych fanów pisarza, z drugiej natomiast nadzieja na szybką realizację przez niego nowych, interesujących projektów.

Nie każdy tak jak Gaiman wsiąka w internet, by potem nie potrafić się z nim pożegnać. Jakiś czas temu jeden z popularnych, amerykańskich pisarzy, autor monumentalnej „Wolności”, otwarcie skrytykował Twittera, twierdząc, że serwis zawiera w sobie wszystko, czemu się sprzeciwia. Formułowanie myśli jedynie w 140 znakach jest dla niego zbyt ograniczające i nie daje możliwości przytaczania argumentów na serio. Wysnuł również wniosek, że media społecznościowe służą jedynie do paplania o sobie, co dla 52-letniego pisarza jest najzwyczajniej żenujące. Skrajne stanowiska pisarzy ścierają się, a prawda jak zwykle, leży gdzieś pewnie po środku.
Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Artemis Fowl - klip z planu



Wpisz kod


Aby komentować pod stałym nickiem - lub zarejestruj.
Komentarze do:
Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości

Newsletter

Newsletter

W dziale Biznes, Finanse, Prawo

W dziale Motoryzacja

W dziale Extreme

W dziale Lifestyle

W dziale Gry

W dziale High-Tech

  • Wiele osób zastanawia się, czy warto kupić iPada. Warto zaznaczyć, że jest to jeden z flagowych...

W dziale Sport



Do góry  //  Kultura   »   Książki   »   Neil Gaiman - pisarz w wirtualnej rzeczywistości